Zawirowania na rynku pracy nie nastrajają optymistycznie. Co zrobią firmy?

Z jednej strony mamy niskie bezrobocie, a firmy szukają pracowników na potęgę. Z drugiej strony atakuje nas inflacja, wysokie stopy procentowe, a to skutkuje niechęcią do inwestycji. Jak przedsiębiorstwa radzą sobie w tym chaosie?

Poziom bezrobocia w kwietniu tego roku był zaskakująco mały. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 5,2% i była nawet niższa niż miesiąc wcześniej (5,4%). 

Błędne koło nakręcania inflacji

To optymistyczna prognoza dla naszego rynku, który wydaje się być w dobrej formie. Dane mogą pozytywnie zaskakiwać, biorąc pod uwagę rosnącą inflację i wojnę na Ukrainie. Ale rzeczywistość jest bardziej złożona i niekoniecznie sprzyja przedsiębiorstwom. 

Obecnie firmy mierzą się z ogromnym zapotrzebowaniem na pracowników. Tych po prostu brakuje na polskim rynku. Dlatego przedsiębiorstwa ostro konkurują, prowadząc rekrutację i starając się załatać braki kadrowe. 

Nie pomaga fakt, że rynek pracy doświadcza dużej fluktuacji pracowników. Pracownicy zmieniają firmy, żeby wynegocjować dla siebie najlepsze warunki. To wyczerpuje siły oraz budżet przedsiębiorstw. 

Wygląda to tak, jakby pracownicy i pracodawcy gonili się nawzajem w błędnym kole, co również wpływa na wzrost inflacji. Firmy ponoszą coraz większe koszty związane z rekrutacją, więc albo już zaczęły, albo zaczną podnosić ceny swoich produktów. 

Czy uchodźcy wypełnią lukę kadrową?

Rozwiązaniem na braki kadrowe byłby oczywiście napływ pracowników. Niestety nawet migranci zarobkowi czy potężna fala uchodźców z Ukrainy nie jest w stanie załatać dziury. Nasz rynek jest zbyt chłonny, choć może większym problemem jest to, że nie pojawiają się na nim najbardziej wyczekiwani przez pracodawców ludzie. 

Zastanówmy się, czy uchodźcy z Ukrainy mogliby wypełnić lukę w brakach kadrowych. W 2021 wydano w Polsce ponad 504 tys. zezwoleń na pracę cudzoziemców (o 97,7 tys. więcej niż w 2020 – to aż 20% więcej). Najczęściej dla obywateli Ukrainy (64,5% wszystkich zezwoleń). 

Taka liczba chętnych do pracy powinna zdecydowanie pomóc polskim przedsiębiorstwom. Problem jednak w tym, że największe zapotrzebowanie mamy na mężczyzn. To mężczyźni są najbardziej potrzebni w zakładach produkcyjnych czy w logistyce. 

Tymczasem wśród uchodźców najwięcej mamy kobiet i dzieci. Co więcej, w związku z wojną ukraińscy mężczyźni wracali do kraju, żeby walczyć w jego obronie. To spowodowało odpływ osób, które miały pozwolenie na pracę i pracowały w Polsce. 

Odpowiedź na konieczność zatrudniania

Niektóre firmy zaczęły rozpatrywać zainwestowanie w automatyzację i robotyzację, żeby zwiększyć wydajność bez konieczności zwiększania zatrudnienia. Ale to nie jest niestety rozwiązanie dla wszystkich firm. Pomijając fakt, że w obecnej sytuacji gospodarczej firmy niechętnie podejmują nowe inwestycje. Niepewny rynek skutecznie je zniechęca. 

Jaką mają zatem alternatywę na radzenie sobie z chaosem i niestabilnością na rynku? Niektóre już zaczęły korzystać z rozwiązań, które rozwiązują problem kadrowy, a jednocześnie nie nadwyrężają budżetu firmy. Rozwiązanie jest proste, co przyznają sami zainteresowani, gdy tylko zaczną go używać. Dlaczego więc nie decydują się od razu?

Okazuje się, że największą przeszkodą jest samo podjęcie decyzji, żeby przetestować nowe rozwiązanie. Kiedy już wybiorą jedną z dwóch zalecanych przez nas ścieżek, okazuje się, że nie chcą z nich zawracać i żałują, że nie zrobiły tego wcześniej. To wybór outsourcingu procesowego lub leasingu pracowników. 

Chcesz wiedzieć, które rozwiązanie będzie skuteczniejsze w Twojej firmie? Napisz do nas i zapytaj o bezpłatny audyt.

Human Group

Nasza firma to ludzie – zespół ekspertów branży HR z wieloletnim i międzynarodowym doświadczeniem. Nie jesteśmy kolejną agencją pracy. Jesteśmy PARTNEREM w budowaniu wartości firmy i realnym wparciem.

Współpraca z nami oznaczadla Twojej firmy: redukcję kosztów, oszczędność czasu i przestrzeń do realizacji najważniejszych celów firmy.

POPRZEDNIE
serviceARTYKUŁY